Podążać za swoim. O odwadze, by być sobą.

Wyobraź sobie, że stoisz na rozstaju dróg. Jedna prowadzi tam, gdzie oczekują inni być może bezpiecznie, przewidywalnie, z gwarancją „niezłych wyników”. Druga, to Twoja własna ścieżka, nieznana, pełna wyzwań, wymagająca odwagi i konsekwencji. Którą wybierzesz? Ja zdecydowałam się na własną drogę wiele razy. Poświęcałam godziny na treningi sportowe, mimo że niektórzy mówili: „Po co Ci to? To strata czasu.” Wybrałam studia z zarządzania, słysząc komentarze: „Nie znajdziesz po tym pracy.” Wchodząc na rynek coachingu, spotykałam sceptycyzm: „Rynek jest pełen coachów, konkurencja ogromna.” I właśnie te wybory, trudne i ryzykowne, ukształtowały mnie zawodowo i osobiście, a każda decyzja była zgodna z moimi wartościami i intuicją. Patrząc wstecz, widzę, że wszystkie elementy tej układanki prowadziły do miejsca, w którym dziś jestem.

Sport wyczynowy przez wiele lat był dla mnie czymś więcej niż aktywnością fizyczną, był szkołą życia. Uczył dyscypliny, wytrwałości, pracy nad sobą i konsekwencji w dążeniu do celu. Każdy trening, każda porażka i każdy sukces kształtowały mój charakter. Dzięki temu zrozumiałam, że osiąganie rezultatów wymaga systematyczności, cierpliwości i pracy w zespole. Nauczyłam się także, że porażki nie są końcem, to tylko część procesu rozwoju, która uczy, jak lepiej planować i podejmować decyzje w przyszłości. Wyjazdy na zawody dały mi szansę poznać świat, odwiedzałam różne miasta w Polsce i Europie, spotykałam ludzi z odmiennych kultur, obserwowałam, jak różne podejścia do życia i pracy wpływają na wyniki. Te doświadczenia nauczyły mnie empatii, otwartości i szacunku dla różnorodności, cech, które później stały się fundamentem mojej kariery zawodowej. Bycie częścią międzynarodowej społeczności sportowej pozwoliło mi rozwijać kompetencje interpersonalne, których nie da się zdobyć w podręcznikach.

Studia z zarządzania były kolejnym kluczowym etapem mojej drogi. Początkowo spotkałam się z falą wątpliwości ze strony otoczenia: „Po co Ci te studia? To nie da Ci pracy.” One jednak nauczyły analizy, planowania, zarządzania projektami i zespołami. To dzięki nim mogłam odnaleźć się w świecie biznesu, a następnie skutecznie prowadzić projekty w branży IT przez 15 lat. Jako Project Manager codziennie uczę się łączyć cele strategiczne z działaniami operacyjnymi i motywować zespoły, by wspólnie osiągały najlepsze wyniki. To doświadczenie zawodowe ukształtowało mnie nie tylko jako managera, ale również jako osobę, która wierzy w moc mentoringu i coachingu. Coaching i mentoring pojawiły się w moim życiu w sposób naturalny, jako potrzeba dzielenia się doświadczeniem i wspierania innych w odkrywaniu ich potencjału. Tak, wiem, rynek jest pełen coachów, a konkurencja ogromna, ale to moje doświadczenia, zarówno sukcesy, jak i lekcje z porażek, tworzą unikalną perspektywę, która pozwala mi wspierać innych w sposób autentyczny i skuteczny.

Rola coacha i mentorki to dla mnie misja, świadoma konsekwencja tego, kim jestem i dokąd zmierzam. Każda sesja, każdy projekt mentoringowy, każda rozmowa to okazja, by pokazać, że odwaga w podejmowaniu decyzji i konsekwentna praca nad sobą przynoszą realne efekty. Chcę pomagać innym odkrywać własny potencjał, niezależnie od tego, jak wiele wątpliwości pojawia się na początku ich drogi.

Dlaczego nigdy nie zrezygnowałam z moich decyzji? Bo każda była zgodna z moją intuicją i wartościami. Każdy trudny wybór był krokiem w stronę rozwoju. Świadomość własnych potrzeb i odwagi w działaniu pozwala nam stawać się silniejszą wersją siebie zarówno w pracy, jak i w życiu osobistym.

Dziś wiem, że odwaga podążania za sobą jest jednym z najważniejszych wyzwań, jakie możemy podjąć. Każda decyzja wymagająca wyjścia ze strefy komfortu to lekcja, dzięki której odkrywamy, kim naprawdę jesteśmy, co nas napędza i jak wiele możemy osiągnąć. Chcę inspirować innych, by nie bali się podejmować trudnych decyzji, wierzyć w swoje możliwości i konsekwentnie iść w stronę celu. Bo tylko podążając własną drogą, możemy w pełni odkryć swój potencjał i osiągnąć spełnienie.

Dodaj komentarz