Przez długi czas miałam wrażenie, że rozwój to głównie eliminowanie niedoskonałości. Uczyli nas, że jeśli chcemy się doskonalić to musimy „naprawiać” to, co nie działa. Skupiałam się więc na obszarach, które nie były moją mocną stroną, wierząc, że dzięki temu stanę się bardziej „kompletna”. Efekty? Frustracja, przeciętność i dużo straconej energii.
Jeden z moich istotnych przełomów rozwojowych nastąpił, kiedy trafiłam na test Gallupa podczas pracy z mentorem. Jest to narzędzie, które pozwala zidentyfikować nasze naturalne talenty. To doświadczenie nie tylko zmieniło sposób, w jaki patrzę na siebie, ale również to, jak pracuję z zespołami. Dziś wiem, że rozwój nie polega na ciągłym nadrabianiu braków, ale na świadomym wzmacnianiu tego, co już teraz stanowi naszą przewagę.
Dlaczego skupianie się na brakach nie działa?
Większość osób szczególnie na początku kariery ma silne przekonanie, że powinna poprawić to, co słabe. To podejście jednak rzadko prowadzi do spektakularnych wyników. Dlaczego? Bo koncentrowanie się na słabościach zwykle angażuje znacznie więcej czasu, energii i emocji, a efekty bywają mierne. Z perspektywy biznesowej to nieefektywne, a z perspektywy ludzkiej demotywujące.
Dla mnie test CliftonStrengths czyli popularny test Gallupa to konkretny, spersonalizowany raport pokazujący, gdzie tkwią moje największe talenty i jak mogę je wykorzystywać w codziennej pracy. Zestaw moich top 5 talentów dał mi język, którym mogłam w końcu opisać rzeczy, które wcześniej czułam, ale nie potrafiłam ich nazwać. Co więcej, uświadomił mi, że niektóre z moich największych atutów przez lata traktowałam jako coś oczywistego lub wręcz nieważnego czy negatywnego…
Co zmieniłam? Zabrzmi banalnie, ale zamiast walczyć z tym, co trudne, zaczęłam szukać przestrzeni, w której moje talenty mogą działać w pełni. Efekt? Lepsze rezultaty, mniej frustracji, więcej energii zarówno u mnie, jak i w zespołach, z którymi pracuję. Uważam, że rozwijanie mocnych stron to nie slogan motywacyjny, a strategia, która ma konkretne i mierzalne korzyści.
Na czym warto skupić się już dziś…
- Zatrzymaj się i zadaj sobie właściwe pytania.
Co robię z łatwością, a innym sprawia trudność? Kiedy czuję się w swoim żywiole? Jakie aktywności sprawiają mi radość i dają energię? - Zbieraj informacje od innych.
Czasem ludzie wokół nas widzą nasze talenty lepiej niż my sami. Zapytaj współpracowników, przyjaciół czy liderów, w czym Twoim zdaniem jesteś naprawdę dobry. - Skorzystaj z narzędzi diagnostycznych.
Poza Gallupem warto poznać także DISC, MBTI czy FRIS, każde z nich daje nieco inną perspektywę. Kluczem nie jest znalezienie jednej prawdy, ale budowanie świadomości. - Testuj się w działaniu.
Nie da się odkryć talentów tylko z poziomu teorii. Angażuj się w różnorodne projekty, wychodź poza rutynę. Zdziwisz się, ile nowych obszarów może Cię zaskoczyć.
Mocne strony a cele organizacji.
Odkrycie talentów to dopiero początek. Kolejny krok to umiejętne ich powiązanie z celami zespołu czy organizacji. Dopiero wtedy potencjał indywidualny zaczyna pracować na wspólny wynik. W praktyce oznacza to delegowanie zadań zgodnie z naturalnymi predyspozycjami członków zespołu, tworzenie przestrzeni na rozwój w ramach silnych stron, budowanie zespołów komplementarnych, a nie jednolitych, i najważniejsze -> autentyczne uznanie dla różnorodności talentów, bez oceniania ich przez pryzmat jednego „idealnego” modelu.
Na koniec: zaufaj sobie bardziej!
Skupienie się na mocnych stronach to nie droga na skróty. To droga świadoma, zgodna z Tobą i oparta na tym, co realnie działa. W świecie, który nieustannie każe nam się poprawiać, warto przypomnieć sobie, że najwięcej zyskujemy wtedy, gdy rozwijamy to, co w nas najlepsze.


Dodaj komentarz